Dziś o godz 19 na stadionie Atleti Azzurri d'Italia, odbyło się towarzyskie spotkanie o Puchar Caesare Bortolotti'ego. Gospodarze, czyli Atalanta Bergamo podejmowali hiszpańską Sevillę FC.
Pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie gospodarze już w 3. minucie. Długie górne podanie z 40 metra do Tiribocchiego było minimalnie za mocne, przez co piłka wylądowała w rękach Palopa. Kilka minut później Andaluzyjczycy wywalczyli rzut wolny po prawej stronie boiska, ok. 30 metrów od bramki Consigliego. Zaskakujący bezpośredni strzał oddał Romaric, jednak bramkarz Atlanty zdołał wybić piłkę na rzut rożny. Chwilę później znowu mogło być groźnie, bo Sevilla wykonywała rzut rożny. Niestety piłkę przejęli Włosi i dzięki udanej kontrze udało im się strzelić pierwszego gola w spotkaniu. Najpierw Romaric nie zdołał zatrzymać jednego z napastników, który ładnym podaniem odnalazł Tiribocchiego, a ten z pierwszej piłki płaskim uderzeniem pokonał Andersa Palopa. 10 minut później, na tablicy wyników widniały już na szczęście dwie jedynki. W pole karne przeciwnika wbiegł Capel, a kapitan Atalanty, Belini ewidentnie ściął go wślizgiem. Sędzia podyktował rzut karny, do którego podszedł Luis Fabiano. Brazylijczyk nie patyczkował się i bardzo pewnym i silnym strzałem blisko środka bramki pokonał golkipera gospodarzy. Po kilku chwilach mogło być już 1-2. Z lewej strony boiska Romaric długim przerzutem na prawo odnalazł Capela. Ten po ominięciu obrońcy groźnie dośrodkował, a efektownym szczupakiem popisał się Rodri. Niestety piłka przeleciała około metra ze złej strony słupka. W 35 minucie znowu Diego Capel popisał się efektownym rajdem, jednak został zatrzymany niezgodnie z przepisami, ok. 25 metrów od bramki przeciwnika. Do piłki podszedł Fabiano, którego strzał ledwo wybronił bramkarz zbijając piłkę na rzut rożny. W drugiej części spotkania groźny strzał oddał w 59. minucie Perotti, który zbiegł z lewej strony boiska w pole karne, jednak uderzenie zdołał obronić golkiper Atalanty. Kilka minut później znów Perotti zagrał dobrze do Negredo, który oszukując dwóch rywali podał piłkę do Kanoute. Malijczyk stanął oko w oko z Frezzolinim, jednak jego strzał minimalnie minął bramkę. 180 sekund później Diego Perotti, z prawej strony boiska uderzył silnie, lecz trafił w słupek. Tym razem nie pomylił się Kanoute, który dobił piłkę do pustej bramki ustalając wynik na 1-2. W 73. minucie, wreszcie zaatakowali Włosi. Bardzo groźny strzał oddał jeden z graczy gospodarzy, lecz dobra interwencją popisał się Javi Varas. W odpowiedzi Sevilla znów zaatakowała i była bliska szczęścia po uderzeniu Jose Carlosa, którego strzał wybił obrońca tuż sprzed bramki. W samej końcówce meczu strzelał jeszcze Marconi, ale na tyle słabo, że Varas nie miał problemów z obroną. Chwilę później sędzia zakończył mecz i gracze z Hiszpanii mogli cieszyć się z kolejnego wywalczonego trofeum.
Puchar za zwycięstwo w turnieju odebrał kapitan Andaluzyjczyków, Andres Palop.
Sevilla:
Pierwsza połowa: Palop; Dabo, Fazio, Escudé, Fernando Navarro; Alfaro, Guarente, Romaric, Capel; Rodri, Luis Fabiano. Druga połowa: Palop (Varas m. 63), Dabo (Cala m. 60), Squillaci, Escudé (Lolo, m. 63), Fernando Navarro (Luna, m. 63); José Carlos, Zokora, Renato, Perotti; Negredo, Kanouté.
Atalanta:
Consigli ( 63 Frezzolini), Bellini (63 Garics), Talamonti (45 Troest), Manfredini (63 Capelli), Peluso, Ceravolo (45 Defendi), Radovanovic (45 Basha), Padoin, Pettinari (63 Bonaventura), Tiribocchi (74 Marconi), Ardemagni (63 Ruopolo).
Autor: JesusNavas